Polsat News i Polsat 09.04.2017 - hotelowy savoir vivre dla rodzin O zimowym wypoczynku w Polsat News O zimowym wypoczynku w Polsat News Inauguracja IX edycji HPR w Olandii Rozmowa z Violettą Hamerską na Gali Hotel Przyjazny Rodzinie dla Polsat News
basket
Dodaj swoje ulubione hotele, aby je wygodnie przeglądać
Znajdź hotel

Kapituła - Magdalena Smalara

Powrót

Hotel Aurora Family & SPA, Międzyzdroje

Magdalena Smalara ocenia Hotel Aurora

Wobec napiętej sytuacji zawodowej tym razem  na naszą audytową wizytę docieramy w innym niż zazwyczaj składzie- mój syn, moja siostrzenica, moja mama i ja, w dodatku  osobno - ja z Warszawy, dość komfortowym pociągiem, reszta towarzystwa, jedzie samochodem z Trójmiasta. Z międzyzdrojskiej stacji PKP docieram do hotelu spacerem, gps w telefonie mówi mi, że to niewiele ponad kilometr, więc po ośmiu godzinach siedzenia w pociągu, mimo bagażu decyduję się na spacer. Pogoda średnia, ale przynajmniej nie pada. Mijam po drodze nawet desperackie rodziny wracające z parawaningu. Hotel znajduję bez problemu, jest usytuowany w samym centrum nadmorskiej promenady. W samiuśkim. Zdecydowanie nie jest to hotel, który oferuje cichy wypoczynek z dala od cywilizacji. Ale bez wątpienia stacjonowanie w centrum też ma swoje zalety. 
Nie jest to jeden z tych nadmorskich molochów - pokoi jest 90, z czego niemal połowa to pokoje mogące pomieścić czteroosobową rodzinę, a 15 z nich jest specjalnie dla takich gości przeznaczony.
Przy meldowaniu dostaję prezenty dla dzieci, ulotkę z informacjami o atrakcjach dla najmłodszych, otrzymuję też kartę-klucz do pokoju i udaję się na 5 piętro. 
 

Dostaliśmy do dyspozycji apartament, składający się z dwóch pokoi- salonu z dużym oknem i sypialni bez okna, oraz łazienki. Na stoliku czeka na nas talerz z owocami, widok na morze koi i rozmarza, nawet jeśli nad horyzontem wiszą dojmujące szare chmury. Ze względów bezpieczeństwa otwiera się tylko jeden moduł i to w opcji uchylnej, ale szybko przekonuję się, że to nie jest dobry pomysł - do pokoju wdziera się gwar promenady, a przede wszystkim głos pewnej pani, która świdrującym mezzosopranem wyśpiewuje popularne piosenki takie jak "A ja wolę moją mamę". Mimo całej mojej miłości dla Osieckiej nie jestem w stanie tego słuchać. 
Po zamknięciu okna problem znika. Na szczęście. Za to można, już bez dźwięku, popatrzeć sobie na śmiałków, którzy wiszą na drążku. Muszą wytrzymać dwie minuty, stawką jest 200 zł. Lepsze niż telewizja;)

Oprócz standardowego wyposażenia w pokoju jest czajnik, deska do prasowania wraz z żelazkiem i to, co mnie szczególnie ujęło - specjalny żel i mydło czekające w łazience na dzieci. 
Wreszcie jesteśmy w komplecie, idziemy coś zjeść do jednej z tryliona knajp znajdujących się w promieniu 100 metrów, wracamy i od razu BASEN. Ulubiona atrakcja dzieci. W pokoju czekają na nas dwa szlafroki dla dorosłych, przebieramy się i zjeżdżamy na pierwsze piętro. W basenowej recepcji dostajemy ręczniki i już, hopsa do wody. Dla najmłodszych jest specjalny brodzik, z dwiema zjeżdżalniami, z cieplejszą wodą, głębokości mniej więcej pół metra, jest nawet armatka wodna. Dla starszych basen w kształcie wydłużonego prostokąta, głębokość 1.60, co oznacza, że mogą się w nim kąpać tylko ci, którzy umieją pływać. Mój syn, lat 8, uczeń klasy pływackiej, nie miał żadnego problemu z faktem, że nigdzie nie dosięga dna stopami. Moja sześcioletnia siostrzenica nie umiejąca jeszcze dobrze pływać, miała trochę gorzej. Nie ma basenu dla nieco starszych dzieci, głębokiego na metr mniej więcej, gdzie można przyuczać dziecko do pływania i oswajać z wodą. Szkoda.
Po basenie kolacja - mała rozkmina na temat rozwieszenia mokrych kostiumów/ręczników/szlafroków, ponieważ w pozbawionym balkonu apartamencie wieszaki nie występują w jakiejś szczególnej obfitości i już, możemy iść do restauracji. 
Jedzenie zróżnicowane, kilka rodzajów mięsa, ryba, warzywa, misy z komponentami, które na talerzu przemienią się w sałatkę. Jest specjalna część bufetowa przeznaczona dla dzieci - zupa pomidorowa i botwinkowa, płatki kukurydziane, kurczakowe nugettsy, no i GOFRY. A do gofrów dodatki - bita śmietana, 6 rodzajów posypek, dwa rodzaje sosów - oba z gatunku tych słodkich obrzydlistw, których nikt, kto choć trochę zastanawia się nad tym, co je, nigdy by nie kupił, zwłaszcza, że jeden z tych sosów był niebieski, a ja nie ufam niebieskiemu jedzeniu. W charakterze listka figowego dżem truskawkowy, ale też z tych słodszych. Wiem, bo nie oparłam się pokusie;)
Mój syn zjadł 3. Pocieszam się myślą, że gofry miały rozmiar o połowę mniejszy niż te, dostępne na promenadzie i że mój syn zjadł wcześniej normalną kolację, z sałatą itp. W rozmowie z menager restauracji, dietetyczką - panią Iwoną Józefowicz, dowiaduję się, że choć ona osobiście z racji zawodu preferuje zdrowsze formy żywienia, zwłaszcza jeśli chodzi o wyrabianie żywieniowych nawyków u dzieci, musi jednak ustąpić przed twardymi prawami tego rynku – gofry, chrupki i lody to jest właśnie to, czego płacący nie mało rodzice chcą dla swoich pociech. Restauracja jest jednak gotowa zrealizować każdy z możliwych dietetycznych scenariuszy. W świecie alergii jest gotowa serwować na indywidualne życzenie menu bezglutenowe, bezlaktozowe, beztłuszczowe itp.

Niestety drugi raz podczas mojej audytowej kariery spotkałam się z czymś, czego nie jestem w stanie zrozumieć.

Otóż w czasie wliczonej w cenę wczasów obiadokolacji możesz napić się herbaty, kawy, albo mleka. Nie ma wody. Woda jest na specjalne zamówienie i kosztuje, uwaga, 6.50 za 0.33 litra!!! I tutaj w zasadzie nie chodzi o pieniądze, tylko o jakiś taki nasz, polski pazerny styl. Na całym świecie w restauracjach woda do posiłków podawana jest za darmo, zwykła, filtrowana woda, a niechby i nawet kranówka, jest dobrem, do którego ma prawo każdy jedzący!

W hotelu są trzy sale zabaw. Jedna, przestronna, w której organizowane są animacje i po jednej przy każdej z dwóch restauracji. 
Animacje są w prowadzone dwa razy dziennie od 11.30 do 13.00 i od 15.30 do 17.00,  wysłałam moje szkraby na kurs gotowania, wróciły zachwycone i najedzone- to były warsztaty pieczenia pizzy. Animacje są organizowane przez cały sezon urlopowy oraz w czasie świąt i ferii.
Hotel ma też w swojej ofercie propozycję dla najmłodszych, dbających o urodę i dobre samopoczucie.  Mogą wybrać się do SPA i poddać się jakże przyjemnym zabiegom na bazie np. czekolady. 
W hotelu jest też ledwo co otwarta kręgielnia, którą testowaliśmy wspólnie- dzieci też mogą brać udział w rozgrywce za pomocą plastikowej pochylni, po której maluch może spuścić przygotowaną przez rodzica kulę. Rewelacja. 
Jeśli pogoda dopisuje, a jak wiadomo lato mamy kapryśne tego roku - można wypocząć na prywatnej hotelowej plaży, gdzie nieodpłatnie można wypożyczyć leżaki, parasole i ręczniki. Do plaży jest jakieś 300 m z hotelu, wystarczy w zasadzie przejść przez deptak i już. 
Aurora ma atrakcyjną ofertę przygotowaną specjalnie dla rodzin z dziećmi. Jest to jeden z tych hoteli, gdzie nawet w czasie niepogody można się dobrze bawić. Swoim zwyczajem nagabywałam hotelowych gości i wypytywałam o ich wrażenia, wszyscy bardzo zadowoleni, a jedyne uwagi jakie się zdarzyły to właśnie odpłatna woda do kolacji i problemy z parkingiem.

No i niespodziewanie parking okazał się być słabym punktem także dla nas. Komentarze gości dotyczyły tego, że liczba miejsc parkingowych jest znacznie mniejsza niż ilość pokoi, i że przy rezerwowaniu pokoju trzeba także zarezerwować miejsce parkingowe, o czym według moich rozmówców hotel nie informuje w sposób wystarczający.

Nasza zaś przygoda w hotelu Aurora zakończyła się niestety dwudziestominutowym oczekiwaniem na parkingu na kierowców aut, którzy zastawili nasz samochód. Panowie kierowcy i pan parkingowy byli stropieni i kajali się bardzo, ale ponieważ się śpieszyłam na próbę, odbywającą się prawie 200 km od Międzyzdrojów – denerwowałam się okropnie. Gdyby hotelowa obsługa nas uprzedziła, że dla pewności należy umawiać się na godzinę wyjazdu, nie miałybyśmy z tym absolutnie problemu. A tak ten nieprzyjemny incydent położył się lekuchnym cieniem na naszym arcymiłym pobycie w Aurorze.

Zobacz relację

Idea kampani HPR

DZIECKO VIP - em W HOTELU - 10 lat kampanii HPR!

Hotel Przyjazny Rodzinie to ogólnopolska kampania i konkurs, którego celem jest ocena i promocja obiektów hotelowych, tworzących atrakcyjne warunki wypoczynku i pobytu dla rodzin z dziećmi w różnym wieku. To już 10 rok naszej działalności.

W ciągu 9 lat oceniliśmy i przyznaliśmy certyfikaty 634 obiektom hotelowym. Przejechaliśmy 474.110 km w tym czasie, aby dotrzeć do audytowanych hoteli, które ocenia ponad 50 osób z Kapituły HPR. Tu znajdziesz hotel dla swojej rodziny z aktualnym certyfikatem HPR, który jest ważny do 31.08.2018. Obecnie trwa już 10 edycja 2017/2018.

Ważność certyfikatów HPR:

  •   9 edycja 2016/2017 - do 31.08.2018
  • 10 edycja 2017/2018 - do 31.08.2019
Organizator – Etirez Violetta Hamerska