Polsat News i Polsat 09.04.2017 - hotelowy savoir vivre dla rodzin O zimowym wypoczynku w Polsat News O zimowym wypoczynku w Polsat News Inauguracja IX edycji HPR w Olandii Rozmowa z Violettą Hamerską na Gali Hotel Przyjazny Rodzinie dla Polsat News
basket
Dodaj swoje ulubione hotele, aby je wygodnie przeglądać
Znajdź hotel

Kapituła - Aneta Todorczuk - Perchuć i Marcin Perchuć

Powrót

Hotel Bartan, Gdańsk

Aneta Teodorczuk- Perchuć ocenia Hotel Bartan

Jeszcze przed wjazdem na teren wyspy Sobieszewskiej drogowskazy prowadzą do Hotelu Bartan, nie sposób zatem do niego nie trafić. Hotel Bartan to kameralne, niewielkie, ale przytulne miejsce, bardzo przyjazne rodzinom z dziećmi. Od wielu lat zwiedzam różne hotele, pensjonaty, ośrodki przyjazne rodzinie z dziećmi i wiem jedno – najważniejsi są ludzie i ich otwartość oraz kreatywność. W Hotelu Bartan tego nie brakuje. Hotel dysponuje niewieloma pokojami rodzinnymi i nie są one ogromne, ale przystosowane do wypoczynku z młodszymi gośćmi i dobrze zabezpieczone. Co istotne – goście tam wracają, bo sama wyspa jest tego warta. Panuje na niej mikroklimat, a plaże w zależności od potrzeb są strzeżone, ale też bywają dzikie, za to nie zatłoczone, co nad polskim morzem nie jest częste.

Menedżerka hotelu sama jest świeżo upieczoną mamą, więc jeśli chodzi o zrozumienie i wyjście naprzeciw rodzicom młodszych dzieci – wszystko jest super od menu po kącik zabaw dostosowane do potrzeb najmłodszych. Dla starszych, natomiast, w razie niepogody przygotowywany jest pokój konferencyjny, gdzie można skorzystać z nieco większej przestrzeni, gier oraz x-boxa.

Przy zameldowaniu dzieci mogą liczyć na drobne prezenty od pracowników hotelu, co zawsze mile zaskakuje dzieciaki, personel zaś jest bardzo uprzejmy i otwarty na nietypowe potrzeby. Mam na myśli nie tylko ten recepcyjny personel, ale chyba najbardziej – restauracyjny. Menu dla najmłodszych gości na życzenie stara się dopieścić podniebienia (jako osoba uwielbiająca jeść dobrze nie mogę nie docenić też menu dla dorosłych!), a nawet przygotowuje specjalne zupy dla młodszaków – na wynos, w ocieplanych miskach, do zabrania na plażę - z tym się jeszcze nie spotkałam, a doceniam bardzo!

Ogródek jest niewielki, a plac zabaw tylko dla młodszych dzieci, ale starsze na pewno docenią hotelowego królika. Podsumowując – Hotel Bartan to kameralna sytuacja dla lubiących spokój i nieprzepełnione plaże, a uprzejmość personelu hotelowego sprawiła, że jest to miejsce, do którego warto wracać.

Zobacz relację

Golden Tulip Międzyzdroje Residence, Międzyzdroje

Aneta Teodorczuk-Perchuć ocenia Hotel Golden Tulip w Międzyzdrojach

Dojazd do hotelu Golden Tulip jest oznaczony w kilku miejscach ale myślę, że w dobie internetu i swobodnego poruszania się w świecie wirtualnym, oznakowania są mniej istotne. Istotni są ludzie, a ludzie w Golden Tulipie to podstawa. Wszyscy – od recepcjonistów, przez obsługę w restauracji po stróża są przemili i stawiają na dobre samopoczucie gości. Co dla nas było bardzo ważne, nie musieliśmy się martwić o bezpieczeństwo naszych dość już samodzielnych dzieci, które poruszały się po całej przestrzeni swobodnie i bezstresowo. Teren hotelu przypomina trochę nowoczesne osiedle. Do własności hotelu należy kilka budynków a każdy ma kilka pięter. W zasadzie wszystkie pokoje są rodzinne, z ogromnymi balkonami dookoła więc z większości z nich widać dość spory plac zabaw – dopasowany do dzieci w każdym wieku. Jeśli komuś zależy na tym, żeby odpocząć przez chwilę w pokoju i „mieć oko” z góry, powinien poprosić o taki właśnie pokój – z widokiem na plac zabaw. Przy deszczowej aurze dzieci mają kilka możliwości: niewielki pokoik zabaw dla małych dzieci (na początku sezonu dość skromny, ale podczas rozmowy z dyrektorem hotelu poznałam plany na ogromną gamę animacji w bliskiej przyszłości i robią one duże wrażenie), dwa spore pokoje dla starszych dzieci – pokój z grami typu ping-pong, piłkarzyki i pokój z x-boxem, któremu zazwyczaj bywam przeciwna, ale tu akurat wybór gier był bardzo przyjazny, nieagresywny i wymagający sporego zaangażowania ruchowego – nam się to bardzo podobało. Poza tym jest też basen, ale jest malutki, więc przy niepogodzie może być obłożony.

Pokoje hotelowe – a właściwie apartamenty – są bardzo komfortowe i przestrzenne, miejsca starcza nawet na to, żeby dzieci pobiegały, a każdy może znaleźć przestrzeń i czas tylko dla siebie, co przy temperamentnym potomstwie jest dużym atutem. Łazienki też są spore i, co dla niektórych jest bardzo istotne - mają wannę.

Podobało nam się kilka autorskich pomysłów – i za nie właśnie oceniam hotel wysoko – właśnie za kreatywność i chęć nieustannego wprowadzania zmian, oczywiście zmian na jeszcze lepsze. Dzieci mają szansę zabukować się na równi z rodzicami, tak samo jak oni są witani, bo przy recepcji są specjalne schodki z barierką – dla młodszych gości. Nigdzie się z tym nie spotkaliśmy, a pomysł jest super! Program animacyjny jest bardzo ciekawy i różnorodny, przyjeżdżają animatorzy – profesjonalni aktorzy (dobrzy, akurat ich spotkałam to piszę, bo znamJ), najbardziej chyba spodobał się nam pomysł sprowadzenia białego fiata 126p, który przez całe wakacje będzie do dyspozycji na trawniku hotelowym w gotowości do akcji „Malowanie Malucha”. Duże WOW za pomysł.

Restauracja nie jest gigantyczna, ale na tyle duża, że mimo pełnego obłożenia nie odczuwa się tłoku. Co istotne – nie ma opcji a’la carte. Dla jednych gości może być to plusem, dla innych minusem. Nam akurat podoba się ten „brak nadęcia”, papierowe jednorazowe nakrycia, które można pomalować i pobrudzić zamiast eleganckich obrusów. Bufet szwedzki jest dość różnorodny – nasz siedmioletni niejadek zawsze coś dla siebie znalazł, a to naprawdę wybredna persona.

Podsumowując nasz pobyt – duże TAK dla powrotu do tego miejsca. Dodam jeszcze, że przy tak dużej powierzchni hotelowej komunikacja windami z podziemnego parkingu jest bardzo dobrze oznaczona i prosta. Co ważne, że hotel jest oddalony od hałaśliwego centrum Międzyzdrojów i jest praktycznie nad samym morzem, ale zawsze można wypożyczyć rower i migiem w centrum wylądować. W Międzyzdrojach atrakcji nie brakuje, ale od tego są już inni recenzenci. 

Zobacz relację

Hotel Centuria Wellness&SPA***

Aneta Teodorczuk- Prechuć ocenia Hotel Centuria

Do Ogrodzieńca (województwo śląskie) wybrać się warto, to wiemy na pewno. Oprócz największych ruin zamku w Polsce i parku rozrywki – co jest podstawowym argumentem dla dzieci, żeby tam pojechać - okolica dysponuje naprawdę wieloma atrakcjami turystycznymi do zwiedzenia na rowerach, autem i pieszo. Miejsce, w którym mieści się Hotel Centuria to sam środek lasu, kiedy byliśmy pod koniec sierpnia unosił się wszechobecny zapach świeżych grzybów. Okolica zdrowa, leśna, przepiękna, taki też jest spory ogród wokół hotelu – miejsce przyjemne, przy wysokiej temperaturze można się poopalać, a nawet wykąpać na świeżym powietrzu w niewielkim basenie, dzieci mogą poszaleć na placu zabaw i pojeździć na rowerach dostępnych w każdym rozmiarze. Przy dobrej pogodzie organizowane są grillowe obiadokolacje – duży wybór wszelakich pyszności, warto jednak zapytać przed wyjazdem, czy hotel nie organizuje wesela albo imprezy firmowej – wtedy gości jest sporo, jeśli to komuś przeszkadza (dla nas nie miało to większego znaczenia), warto wiedzieć, bo od ogrodowej strony hotelu muzykę jednak słychać w pokojach. Obsługa jednak zazwyczaj uprzedza gości o imprezach, więc można zarezerwować pokój po „niezabawowej stronie”.

Pokoi nie jest wiele, bo i sam hotel raczej jest kameralny, ale te rodzinne są naprawdę imponujące, można się w nich wybawić, wybiegać, a nawet wykąpać w ogromnej łazience w wielkiej wannie. Obsługa hotelowa jest na wysokim poziomie kultury osobistej, a atmosfera ciepła, jak u krewnych i znajomych królika, mieliśmy wrażenie, że wszyscy znają się od dawna, rozmawiają jednym językiem. Personel dba o bezpieczeństwo i wygodę starszych i młodszych gości, zarówno wobec zapewniania rozrywek jak i w restauracji. Dzieci były zadowolone, a to najbardziej wymagające podniebienia, wbrew pozorom. Osobne menu dziecięce spełniło dorosłe i dziecięce wymagania, nawet te bezglutenowe. Nie ukrywam, że w czasie niepogody bardzo ważny jest basen, wyposażony we wszelkie zabezpieczenia i „zabawki do pływania”, był on zdecydowanie konkurencyjny do sali zabaw, przystosowanej dla młodszych i starszych latorośli – czasami w tak dobrze wyposażonych hotelach przeprowadzam dzieciom lekcje pokory, przypominając im i sobie nasze czasy młodości, kiedy musieliśmy używać dużo wyobraźni, bo wsparcia technicznego w takiej ilości i jakości nie mieliśmy jako dzieci. Hotel zapewnia również animacje, ale należy się o nie dopytać, bo jest szansa, żeby je zorganizować w zależności od gości, i tego, jak wiele wśród nich jest rodzin z dziećmi – w sezonie letnim zazwyczaj są cykliczne, bo rodziny z dziećmi, które już cyklicznie odwiedzają to miejsce – są do tego przyzwyczajone.

Pobyt w Hotelu Centuria to był dla mojej rodziny naprawdę wspaniały czas, spędzony na łonie natury, pomiędzy aktywnym wypoczynkiem a relaksem, doskonale wyważony. Z ogromną przyjemnością tam wrócimy!

 

Zobacz relację

Golden Tulip Krakow Kazimierz

Aneta Teodorczuk-Perchuć ocenia Hotel Golden Tulip w Krakowie

Hotel Golden Tulip doskonale „wkleja się” pomiędzy kamienice krakowskiego Kazimierza, znajduje się w samym sercu tej pięknej krakowskiej dzielnicy, o krok od najważniejszych obiektów do zwiedzania, restauracji, barów i centrum życia towarzyskiego. Kraków o dziwo jest miastem, w którym na ogromną ilość turystów przypada stosunkowo niewielka ilość miejsc przyjaznych rodzinie, dlatego Hotel Golden Tulip okazał się być na wagę złota. Cichy, będący przystanią odpoczynku na drodze zwiedzania Krakowa, a jednak spełniający wszelkie warunki dla rodzin z dziećmi, o krok od najważniejszych zabytków tego obowiązkowego miasta na mapie Polski, w dodatku z niewielkim, ale jednak podziemnym parkingiem – co też jest bardzo ważne.

Pokoje i łazienki są przestronne – dla nas – rodziców dzieci, z którymi można już iść „w tango na miasto”, było to istotne. Tym bardziej, że pokoje oddzielone są drzwiami pomiędzy. Łazienki również są przestrzenne, w przypadku pokoi typu suite – dodatkowo podwójne. Bezpieczeństwo w pokojach według nas aż do przesady - żeby wysuszyć trampki (umoczone w niewielkiej, ale jednak mokrej przy hotelowej sadzawce), żeby otworzyć drzwi balkonowe trzeba poprosić obsługę o specjalne odblokowanie  obsługa wyjątkowo dba o bezpieczeństwo. W hotelu nie ma atrakcji typu sauna czy basen, jak w większości hoteli przyjaznych rodzinie, ale mieszkanie w centrum krakowskiego Kazimierza raczej nie prosi się o korzystanie z basenu, ale o zwiedzanie, zwiedzanie, i jeszcze raz zwiedzanie – tego nie brakowało. Za to w razie niepogody dzieci mają się czym zająć wewnątrz, gdyż i pokój zabaw dla młodszych i dla starszych spełnia dziecięce wymagania. W razie pogody, na tak niewielkiej przestrzeni, jaką Golden Tulip zajmuje dzieci mogą pobawić się na doskonale zabezpieczonym i odnowionym placyku zabaw na zewnątrz. Sezonowych animacji w hotelu nie ma – bo kto przyjeżdża do Krakowa, żeby wyhasać dzieci na zabawach z animatorami – ale dla chętnych, na życzenie jest taka możliwość, należy jednak hotel wcześniej uprzedzić o takich potrzebach.

Generalnie obsługa hotelu dokłada wszelkich starań, by maluchy i ich rodzice czuli się jak najlepiej, pracownicy są otwarci na dodatkowe potrzeby, uśmiechnięci i gotowi do spełniania życzeń, nawet tych nietuzinkowych. Ale to, co nas najbardziej urzekło to obsługa w restauracji, a właściwie samo menu. Oddzielne menu dla dzieci oczywiście istnieje i jest pyszne, ale to, co działo się na naszych talerzach od wyglądu począwszy na smaku skończywszy, bardzo nas urzekło. Nawet jeśli nie na nocleg, to choćby do samej restauracji warto zajrzeć! Krótko mówiąc – jeśli będę wracać do Karkowa z dziećmi – to chętnie wrócę z rodziną właśnie do Tulipa, pod każdym względem miejsce to warte zatrzymania! Polecamy!

Zobacz relację

Idea kampani HPR

DZIECKO VIP - em W HOTELU - 10 lat kampanii HPR!

Hotel Przyjazny Rodzinie to ogólnopolska kampania i konkurs, którego celem jest ocena i promocja obiektów hotelowych, tworzących atrakcyjne warunki wypoczynku i pobytu dla rodzin z dziećmi w różnym wieku. To już 10 rok naszej działalności.

W ciągu 9 lat oceniliśmy i przyznaliśmy certyfikaty 634 obiektom hotelowym. Przejechaliśmy 474.110 km w tym czasie, aby dotrzeć do audytowanych hoteli, które ocenia ponad 50 osób z Kapituły HPR. Tu znajdziesz hotel dla swojej rodziny z aktualnym certyfikatem HPR, który jest ważny do 31.08.2018. Obecnie trwa już 10 edycja 2017/2018.

Ważność certyfikatów HPR:

  •   9 edycja 2016/2017 - do 31.08.2018
  • 10 edycja 2017/2018 - do 31.08.2019
Organizator – Etirez Violetta Hamerska